Gogol – straszna historia zasłyszana w Skt. Petersburgu

Nikołaj Wasiliewicz Gogol

Walentynki już tradycyjnie spędziliśmy w Sankt Petersburgu. Kocham Moskwę, ale nie ma ona w sobie tej aury tajemniczości, którą emanuje Piter. Zima jest w nim surowa i mroźna albo wilgotna i wietrzna, jednak nic nie odbierze uroku tej Wenecji północy. Choć wg mnie miasto bardziej niż Wenecję przypomina holenderski Amsterdam.

Marińskij Teatr w Petersburgu

Marińskij Teatr w Petersburgu

Przez stare ulice Petersburga wciąż można przechodzić bez wielkich obaw, że zostanie się zmiecionym przez pędzące żyguli lub wypasione bmw, z tej prozaicznej przyczyny, że są węższe niż moskiewskie, a i aut jakby mniej. Zawsze myślę sobie, ileż to ludzi zostało pogrzebanych podczas budowy stolicy Piotra Wielkiego, który umyślił sobie postawić perłę architektury na bagnach. Cóż, zwycięzców się nie sądzi, przynajmniej w Rosji.

pamiątka powodzi z 1824

Pamiątka powodzi z 1824

Piękne petersburskie kamienice kryją w sobie niejeden mroczny sekret. W tym roku zamieszkaliśmy w hotelu Gogol, nad kanałem Gribojedowa. Naprzeciwko naszego hotelu stoi dom, w którym podobno Dostojewski napisał Zbrodnię i karę, a parę kroków dalej jego bohater Raskolnikow zarąbał siekierą staruszkę.

dost tabl

dom raskolnikowa

W Petersburgu pełno Stołowych czyli stołówek szybkiej obsługi, gdzie za 12 zł można zjeść 3-daniowy obiad (zwłaszcza przeliczając przez aktualny kurs rubla do złotówki). W Moskwie już się praktycznie takich nie uświadczy.

20160213_145946

Pielmieszki w stołowoj

Upodobaliśmy sobie stołówkę naprzeciwko domu, w którym zabito lichwiarkę Alonę. Przewijało się przez nią mnóstwo interesujących typów. Na ścianie tego dość prymitywnego przybytku wisi znak naszych czasów – wielki płaski telewizor. Transmitowano na żywo mityng amerykańskiego senatora Kerry’ego, który opluwał Rosję i Putina, bo to jest modne, a jakiś genialny symultaniczny tłumacz przekazywał te mądrości po rosyjsku. Przyszła spracowana korpulentna kobieta, która z apetytem pochłaniała barszcz ze śmietaną i z równym zainteresowaniem wpatrywała się w ekran. Kolejne towarzystwo niezmiernie nas ucieszyło, bo był to prawosławny batiuszka z młodszym kolegą i starszą mateczką. Wszyscy w długich workowych szatach, przepasani sznurkami, mateczka z zakrytą głową. Pop wszystkim zarządzał, brał tony jedzenia, flirtował z kucharkami. Potem wszyscy zasiedli i konsumując, bez komentarzy wysłuchali fragmentu mityngu. A na koniec przyszedł… sam Raskolnikow. Przynajmniej my sobie tak wyobraziliśmy. Blady, chudy i nerwowy student w wyświechtanym czarnym ubraniu, który w spowolnionym tempie spożywał stołówkowe potrawy. Na koniec skrupulatnie zawinął w serwetkę drożdżówkę. Był bardzo nerwowy. – Jak myślisz, gdzie schował siekierę? – spytałam Miszy. – Mam napisać dla Klubu  Polek na Obczyźnie straszną historię. Wiesz, takie projekty mamy.To napisz o patronie naszego hotelu, Gogolu. Gdyby żył w naszych czasach, pewnie wziąłby do grobu komórkę.

Nikołaj Wasiliewicz Gogol

Nikołaj Wasiliewicz Gogol

Nikołaj Gogol, wybitny rosyjski pisarz (urodzony w powiecie połtawskim, pisał po rosyjsku, ale mówił zawsze po ukraińsku, ciekawe dlaczego na półkach w ukraińskich księgarniach i bibliotekach figuruje jako pisarz zagraniczny…), był wielkim dziwakiem. Schorowany, rozedrgany psychicznie, skrywający kompleksy, chorobliwie ambitny. Kiedy skrytykowano jego pierwszą wydaną powieść, skupił wszystkie egzemplarze i je spalił. Powtarzał to kilka razy (spalił drugą część Martwych dusz, biblii rosyjskiego narodu). Podobno do końca życia pozostał prawiczkiem. W kontaktach z płcią przeciwną nie pomagała mu fizjonomia, a szczególnie wyjątkowo długi nos. Kiedy w rozmowie Gogol chciał zadziwić słuchacza, tak ten nos wyginał i zakręcał, że jego koniuszkiem dotykał dolnej wargi.

Chorowity pisarz jeszcze przed czterdziestką zaczął szykować się na śmierć. Znajomi wiedzieli, że lunatykuje i zapada w letargiczne śpiączki. Dlatego bardzo obawiał się, że go pochowają za życia. W swoim testamencie napisał: Życzę sobie, żeby mojego ciała nie grzebać dopóki nie zacznie się rozkładać. Przypominam o tym, ponieważ już nieraz w chorobie traciłem świadomość, serce i puls przestawały bić. 

Gogol długo chorował przed śmiercią, nie jadł (przyjmował lekarstwa), kładł się do łóżka w ubraniu i butach. Nie dawał się dotykać. Kiedy kilka dni leżał w moskiewskim mieszkaniu na Nikitskim Bulwarze bez oznak życia, przyjaciele i lekarze zdecydowali, że pisarz nie żyje. Miał zaledwie 42 lata.

Nagrobek Gogola na Cmentarzu Nowodziewiczym

Nagrobek Gogola na Cmentarzu Nowodziewiczym

W 1932 roku cmentarz przy Klasztorze Daniłowskim likwidowano, Gogolowi i paru innym „szczęśliwcom” przyznano kwatery na prestiżowym Cmentarzu Nowodziewiczym. Po otwarciu trumny ujrzano szkielet w dziwnej pozycji, rozcapierzone palce. Wieko było całe zadrapane.

Czy spełniła się największa trauma Nikołaja Wasiliewicza i pochowano go za życia?

Matador TH 1 Titan прицепнаяlegsemporium

5 Comments

  • Wow, ciarki mnie przeszły. Jeśli to prawda to rzeczywiście jest straszne…

  • Odpowiedz Luty 21, 2016

    Marianna

    no tak, komórka albo spalenie, żeby uniknąć takiego czegoś 😉

  • Odpowiedz Luty 22, 2016

    Sunny

    Przerażająca historia, być pochowanym żywcem… Aż mam gęsią skórkę 🙂 To jedna z moich fobii 😀 Kurczę, uwielbiam sposób w jaki piszesz i cieszę się, że posty znowu po dłuższej (jak dla mnie) przerwie zaczęły się pojawiać 🙂

    PS: Już nie mogę znieść tego ciągłego plucia na Rosje i Putina, nie wiem jakie media obserwować, żeby uświadczyć obiektywnego spojrzenia, bez jadu i żółci.

    Pozdrawiam cieplutko 🙂

    • Odpowiedz Luty 25, 2016

      akunina

      Sunny, nie ma obiektywnych mediów… Ja lubię czytać myśl-polska w internecie.

      • Odpowiedz Luty 27, 2016

        Sunny

        Tak, wiem, niestety… Ale czasem zdarzają się jakieś perełki.
        Dzięki za przypomnienie o myśli polskiej! Już kiedyś czytałam tą stronkę, ale gdzieś mi wypadła! <3

Leave a Reply